Sandomierz  02.05.2017

Dzisiaj zapraszam was na wycieczkę do miasta o tysiącletniej historii położonego na siedmiu wzgórzach, tak jak Rzym. Ta prawdziwa perełka województwa świętokrzyskiego należy do najpiękniejszych i najstarszych miast w Polsce. Tutaj, zobaczycie jak niezwykłe piękno przyrody przeplata się z dziełami architektury, które od jakiegoś czasu dzięki postaci Ojca Mateusza możecie podziwiać nie odchodząc sprzed swojego telewizora 🙂 .

Księdzu Mateuszowi Sandomierz zapewne zawdzięcza wiele lecz pierwszym, który rozreklamował to niezwykłe miejsce był historyk, podróżnik i działacz Stanisław Sarnicki. W dziele Opisanie Polski z 1585 o tym miejscu pisał następująco : ” Miejscowość ta jest nadzwyczajnie piękna i przyjemna. Są tam uprawiane winnice. Wszędzie rozciągają się sady. Tak, iż sądziłbyś, że zewsząd lasy otaczają miasto. Znajduje się tam wielka ilość najwyborniejszych owoców. Dlatego też Kazimierz Wielki i inni królowie przybywali do Sandomierza aby zażyć powietrza i uciechy. Powaby miejsca zwiększa ogłada obywateli, a także różne przyjemności. Znajdziesz tam bowiem znakomitych lekarzy, muzyków różne gatunki napojów, wesołe duchowieństwo, niewiarygodną obfitość ryb, miodu, łososi, dziczyzny, zboża oraz innych specjałów”.   Aby przekonać się o tych słowach na własnej skórze, postaramy przenieść się nieco w czasie i odwiedzić najciekawsze zabytki Sandomierza. 

Nasze zwiedzanie rozpoczynamy od Bramy Opatowskiej. Jest to jeden z ważniejszych elementów obronnych średniowiecznego Sandomierza, dawniej wraz z trzema pozostałymi (już nieistniejącymi) broniły dostępu do miasta. Obecnie mamy okazje wdrapać się na samą górę tej wyniosłej budowli, aby z tamtejszego punktu widokowego móc podziwiać panoramę Starego Miasta, Wisły i Gór Pieprzowych. (wstęp 4 zł normalny, zakaz wprowadzania psów) Następnie udajemy się do serca Starego Miasta, jakim jest zabytkowy Rynek wypełniony licznymi renesansowymi kamieniczkami. W końcu możemy zobaczyć ten słynny plac, po którym serialowy ojciec Mateusz w każdym odcinku przemierza na swoim oldschoolowym rowerze. Na środku rynku znajduje się imponujący budynek ratusza wybudowany w roku 1349. Dawniej budynek był siedzibą rady miejskiej i sądu, natomiast w piwnicach znajdowało się więzienie i miejsce tortur. Obecnie jest tu Muzeum Historyczne oraz Urząd Stanu Cywilnego. Tuż nieopodal znajduje się także Mały Rynek, na którym to możemy znaleźć liczne stragany z miejscowym rękodziełem czy specjałami kulinarnymi. My zaopatrujemy się w regionalne winko z sandomierskiej winnicy oraz w popularne warkocze preclowe o różnych smakach, którymi to objadamy się przez resztę dnia 🙂 .

Po małych zakupach udajemy się pod kamienicę Oleśnickich (ul. Rynek 12) by odwiedzić jedną z największych atrakcji miasta – Podziemną Trasę Turystyczną. Niestety ze względu na weekend majowy w kolejce po bilet przyszło nam poczekać ponad godzinę. Wstęp do podziemi to wydatek rzędu 10 zł (bilet normalny), oprowadzanie trwa ok. 45 minut i odbywa się z miejscowym przewodnikiem. Gdy wybija godzina „0” pojawia się i nasz opiekun, który wprowadza nas do podziemi i spacerując po ciasnych zaułkach zapoznaje nas z historią tego miejsca.

Dzisiejsza trasa prowadzi nas po przez  system dawnych XIV i XV – wiecznych piwnic, w których kupcy sandomierscy składowali towary handlowe, gdyż dawniej miasto było dużym ośrodkiem handlowym i przeładunkowym ze względu na swoje korzystne położenie nad brzegami Wisły. Ze potrzeby wygospodarowania  powierzchni magazynowej, ok. 10 metrów pod Starym Miastem wydrążono drugie „podziemne miasto” w postaci systemu korytarzy, labiryntów i piwnic. Niestety wraz z upływem czasu oraz po przez podmywanie skały lessowej zakamarki zaczęły niszczeć do tego stopnia, że po II wojnie światowej centrum Sandomierza groziła zagłada poprzez zawalenie. Na szczęście podczas renowacji Starego Miasta postanowiono także odrestaurować i podbudować podziemne zakamarki. Dzięki ciężkiej pracy bytomskich górników przy odbudowie i zabezpieczeniu „sandomierskich lochów” możemy dzisiaj spacerować Podziemną Trasą Turystyczną, której długość wynosi 470 metrów posiada, 34 komory i przechodzi pod 8 kamienicami położonymi w okolicach Rynku. Na zakończenie zwiedzania nasz przewodnik opowiada nam najsłynniejszą legendę związana z tym miejscem, o miejscowej bohaterce Halinie Krępiance, która to zginęła zasypana w tutejszych korytarzach wraz z podstępnie zwabionymi do nich Tatarami, dzięki temu heroicznemu uczynkowi, ratując miasto przed najazdem. 

Po 45 minutach włóczenia się po sandomierskich katakumbach wychodzimy na światło dzienne nieopodal ratusza. 

Kolejną atrakcją znajdującą się tuż obok do której się udajemy to wystawa „Świat Ojca Mateusza”. Wśród nas są mniejsi lub więksi fani tego serialu, dlatego też dzielimy się na grupy, jedni idą z psiakami na kawę drudzy zaś na wystawę. Nie da się ukryć że serial emitowany w TVP przyniósł miastu niesamowity rozgłos . Nawet nasza pani przewodnik z Podziemnej Trasy Turystycznej na przestrzeni lat zauważyła ogromne zmiany : „wcześniej można było liczyć tylko na wycieczki szkolne w sezonie, natomiast po emisji serialu zaczęli napływać turyści indywidualni z Polski i zza granicy, a ruch w interesie jest przez cały rok”. Dlatego też w ramach wdzięczności za fantastyczną reklamę miasto postanowiło odwzorować dla turystów: „Świat Ojca Mateusza”, gdzie możemy zobaczyć scenografię filmową odtworzoną w skali 1:1.

Wystawa mieści się pod adresem Rynek 5 w Kamienicy Konwikt Boboli vis a vis Ratusza. Po zakupie biletów nie tanich bo w cenie 13 zł (normalny) wchodzimy do pomieszczeń znajdujących się za czerwoną kotarą niczym na plan serialu, gdzie znajduje się nasza wystawa. Odwiedzamy kuchnie Natalii, spotykamy się z komendantem Możejko na jego posterunku. Jest tu nawet serialowa cela, przy której możemy zrobić sobie zdjęcie ze słynnym panem Mietkiem, no i oczywiście plebania, gdzie spotykamy się oko w oko z tytułowym bohaterem. W każdym pomieszczeniu słychać muzykę z serialu. Będąc w Sandomierzu warto odwiedzić tą może nieco komercyjną lecz na pewno mogącą się podobać, najnowszą atrakcję w mieście. (w szczególności dla miłośników serialu) Miejsce cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem turystów, podobno wycieczki zapisują się, aż z miesięcznym wyprzedzeniem.

Po spotkaniu z Ojcem Mateuszem, wypadało by wstąpić do najważniejszej świątyni w mieście jaką jest Bazylika Katedralna p.w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Przy ul. Katedralnej 1 odwiedzamy jeden z najpiękniejszych gotyckich kościołów w Polsce, którego historia sięga do początków XIV wieku. Do dzisiejszych czasów katedra zachowała swój pierwotny układ przestrzenny oraz bogatą dekorację. Wewnątrz podziwiać możemy bizantyjskie freski w prezbiterium, ołtarze i portale wykonane z czarnego i różowego marmuru oraz podziemną kaplicę p.w Błogosławionych Męczenników Sandomierskich.

Z pod gotyckiej katedry udajemy się na sandomierski Zamek, skąd roztacza się najpiękniejszy widok na Wisłę oraz nadrzeczny bulwar, przy którym cumują liczne statki wycieczkowe. 

Pierwotny Zamek wybudowany przez króla Kazimierza Wielkiego, prawie w całości został zniszczony podczas wojny polsko – szwedzkiej. Dzięki Janowi III Sobieskiemu odbudowano dawną twierdzę ale już w charakterze budynku typu pałacowego, którego budynek podziwiać możemy do dnia dzisiejszego. W czasie rozbiorów obiekt ten pełnił funkcję austriackiego więzienia oraz sądu. Obecnie możemy zwiedzić wnętrza zamku, którego siedzibą jest Muzeum Okręgowe w Sandomierzu

Po krótkiej wizycie na zamku zmierzamy w kierunku bulwarów nadwiślańskich, gdzie roztaczają się przepiękne widoki na tutejsze Stare Miasto. Przysiadamy na chwilę z naszymi pupilami na tutejszych ławkach i wgapiamy się w królową polskich rzek oraz znajdujący się za naszymi plecami królewski Sandomierz. Podziwiamy także liczne statki wycieczkowe kursujące po Wiśle, my niestety odpuszczamy tą ciekawą atrakcję z braku czasu, gdyż na rejs potrzeba zarezerwować co najmniej 2-3 godziny. Gdy akumulatory już delikatnie naładowane udajemy się na ul. Królowej Jadwigi, gdzie znajduje się wlot do jednego z najpopularniejszych miejsc w całym mieście – Wąwozu Królowej Jadwigi. To nieco bajkowe miejsce, przypominające koryto wyschniętej rzeki, w samym środku dzikiej, prastarej puszczy a jego dolina jakby wyściełana korzeniami potężnych drzew rosnącymi ponad wąwozem. Ale nic bardziej mylnego nadal znajdujemy się w samym centrum Sandomierza. Ten przyrodniczy ewenement, po którym rzekomo niegdyś spacerowała Królowa Jadwiga powstał w wyniku procesu erozji wodnej w miękkiej skale lessowej. Wąwóz ma długość ok. 500 metrów natomiast strome ściany wąwozu osiągają nawet 10 metrów wysokości. Ze względu na licznie występujące gatunki wielu roślin Wąwóz Królowej Jadwig objęty jest ochroną przyrody.

Po stromym podejściu lessowym kanionem dochodzimy do wylotu wąwozu, w pobliżu kościoła św. Pawła, znajdujący się na na Wzgórzu Świętopawelskim. Ostatnią atrakcją jaką odwiedzamy w drodze powrotnej do samochodu jest Kościół św. Jakuba. Ciekawostką jest, iż jest on prawdopodobnie najstarszym kościołem w Polsce wzniesionym z cegły. Przy wejściu znajdziemy piękny zdobiony w stylu romańskim portal, natomiast w środku kaplice : Matki Boskiej Różańcowej, Św. Jacka Odrowąża a także kaplica Męczenników Sandomierskich, gdzie znajdują się sceny męczeństwa 49 dominikanów sandomierskich oraz scena śmierci ojca Augustyna Rogali.

Goszcząc w Sandomierzu nieco dłużej niż jeden dzień warto zobaczyć także mieszczący się w granicach miasta (2-2,5 km na północny – wschód od Starego Miasta) unikatowy rezerwat przyrody „Góry Pieprzowe”, które są wschodnim zakończeniem Gór Świętokrzyskich. Liczące około 500 mln lat góry swą nazwę zawdzięczają kolorowi skał, z których są zbudowane. Tzw. iłołupki pod wpływem czynników atmosferycznych utleniły się i pokruszyły przypominając swym wyglądem pieprz. W Górach Pieprzowych znajduje się jedno z największych w Polsce skupisk róż. Spośród 18 gatunków dziko rosnących róż, 12 z nich występuje na terenie „Pieprzówek”.

Po tej lekcji historii w plenerze, którą poczęstował nas królewski Sandomierz żegnamy się z tym uroczym miastem. Będąc w świętokrzyskim zachęcam wszystkich do odwiedzenia tej architektonicznej perły regionu.

 LINKI :